<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="Adenauer grozi Francji">
<author_1="W. Ż.">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="9">
<date="1954-09-10">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Zaczęło się od wywiadu, jakiego kanclerz Adenauer udzielił angielskiemu dziennikowi „Times". Kanclerz Adenauer uznał za stosowne oświadczyć tonem osoby powołanej do rozstrzygania o wewnętrznych sprawach Francji, że jest niezadowolony z przebiegu wydarzeń w tym kraju. Po takim stwierdzeniu parokrotnie zaatakował on ostro premiera Francji, Mendes-France'a, zarzucając mu „złą wolę", „pragnienie zniszczenia EWO" i twierdząc, iż nie dysponuje on rzekomo większością w Zgromadzeniu Narodowym. Przedmiotem ataków Adenauera stał się również parlament francuski, któremu — rzecz to, mówiąc delikatnie, nie przyjęta wobec suwerennego państwa — kanclerz boński wyraził swe niezadowolenie ze sposobu odrzucenia układu o EWO. Wiele jeszcze rzeczy nie podoba się we Francji kanclerzowi bońskiemu. Ze szczególną pasją skrytykował on stanowisko Francji na Konferencji Genewskiej pięciu wielkich mocarstw, gdzie to, ku wielkiemu żalowi  Adenauera, poniosła poważną porażkę dyplomacja amerykańska. Biorąc marzenia za rzeczywistość Adenauer oświadczył w zakończeniu swego wywiadu, iż jest przekonany, że układ o EWO „mimo wszystko ujrzy światło dzienne" i, że „idea europejska istnieje i istnieć będzie nadal".
Bezczelne oświadczenie kanclerza hońskiego, który, jak oświadczył przewodniczący zachodnio-niemieckiej socjaldemokracji Ollenhauer, wierzy, że „można traktować Francję jako państwo drugiego rzędu", spotkało się z ostrą reakcją we Francji. Cała prasa paryska z oburzeniem określiła wypowiedzi Adenauera jako „ingerencję bez precedensu w sprawy wewnętrzne Francji" („Monde").
Wiadomo jednak, że zaślepieni bezsilną wściekłością ludzie nie mają zwyczaju wyciągania trzeźwych wniosków z rezultatów. Jakie przynosi ich polityka. Potwierdzeniem tej prawdy było kolejne wystąpienie kanclerza Adenauera. który, nie licząc się z oburzeniem jakie wywołał w całym społeczeństwie francuskim bezczelny wywiad dla dziennika „Times", wygłosił przemówienie radiowe, utrzymane w tonie jeszcze bardziej napastliwym wobec Francji.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
 
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>